Mydło miodowe z woskiem pszczelim

20428441 10209860076874286 523076855 nSkład:

- oliwa z wytloków oliwek  w większości marketów dostępna pod nazwą ( Pomace) 300 gram

 - olej kokosowy (do mydła wystarczy rafinowany)  200 gram

 - masło shea ( ja miałam organiczne nieoczyszczone)130 gram

  - olej lniany( akurat miałam z pierwszego tloczenia którego dobiegał końca termin ważność) 50 gram

 - wosk pszczeli ( dałam ten co mi został z health pena ;-)- 30 gram

 - olej rycynowy( rycyna z apteki) - 30 gram

 

 - Napar z rumianku (czy innego zioła które chcemy mieć w mydle)- 248 gram( 2-3 torebki, lub spora garść)  na bazie wody z nad gansu CO2- do sporządzenia ługu bezwzględnie ostudzony całkiem)Jeśli byłby ciepły napar ( bhp)

- NaOh ( soda kaustyczna Czda) 100  gram

Poza recepturą pod koniec miksowania masy (budyniu) dodałam

2 łyżki miodu, 1/2 łyżeczki soli kłodawskiej niejodowanej oraz cały (7 ml) olejek eteryczny pomarańczowy.

Olejek pomarańczowy nadał przyjemny zapach.

Uwaga !!!

Przed przystąpieniem do wykonania mydła  przygotujmy sobie niezbędne akcesoria i potrzene produkty z przepisu.

Najlepiej prace mydlarskie wykonywać w kuchni - na początek rodzinkę można wysłać w delegację.

Ja informuję rodzinkę, że będę robić mydło żeby dali mi chwilę dla mnie. Najlepiej  robi mi się mydło wieczorem - mam wtedy spokój :-)

Zabezpieczyć też zwierzaki domowe(psy, koty), żeby mam sie pod nogami nie plątały.

Dobrze jest pracować przy otwartym oknie, a sam ług przygotowywać na zewnątrz.

Akcesoria :

  • naczynia(misy, garnki) ldo przygotowania mydła samego procesu blendowania nie powinny być albo z dobrego plastiku( albo szklane lub emaliowane)-!!!! absotutnie nie z zawartością aluminium!!!. Jak nie macie pewności co do składu naczyń z nierdzewki to też odradzałabym.

  • Mieszadła szklane, plastikowe lub drewniane ( ja używam szklanej pałeczki do mieszania ługu, do pomocy silikonowa łopa z plastikowym trzonkiem.
  • Miarki/ kubeczki do odmierzania wody oraz wodorotlenku. Powinny być zrobione z z plastiku, który wytrzymuje temperaturę do 100oC, lub ze szkla.

  • Mikser lub blender (osobiście używam blender z regulacją obrotów, lub mikser ręczny z łapkami do piany). Zawsze zanurzamy w masie całą końcówkę, dzięki czemu , dzięki czemu mydło nie będzie się rozchlapywać. Miksujemy pulsacyjnie, co jakiś czas przerywając, co zapobiega się przegrzaniu urządzenia.
  • Waga kuchenna z dokładnością do 1 grama ( to ważne bo wodorotlenek i pozostałe składniki  muszą być dokładnie wyliczone i odważone)- wygodnie jeśli ma funkcję tarowania.

  • Formy albo silikonowe małe, czy po jogurtach itp, albo większe wielkości blachy do pieczenia (wtedy mydło wymaga krojenia na drugi dzień ostrym nożem)- ja swoje pierwsze mydło wylałam do zwykłej keksówki (blaszki), wyłożonej papierem do pieczenia, teraz już posiadam drewnianą formę którą wykładam przed wylaniem papierem. Zawsze przygotujcie drugą formę jakby okazało się że mdła wyszło za dużo.hj

  • Termometr do mierzenia temperatury tłuszczy i ługu (mieszaniny wody i wodorotlenku)- ja mam taki ze stali nierdzewnej z tarczą analogową aby był zakres do 100oC

Ochrona BHP:

  • rękawiczki gumowe lub takie niepudrowane cienkie nitrylowe do kupienia w aptece na sztuki, najlepiej dobrze dopasowane rozmiarowo- (kilka par w zapasie)
  • fartuch albo gorsze ubranie z długimi przyległymi rękawami co by nam coś nie wskoczyło podczas miksowania :-)

Jak już coś by prysnęło na skórę to najlepiej długie płukanie pod bieżącą wodą minimum przez minutę.

Możemy mieć przygotowany ocet w celu neutralizacji surowego mydła, bo gdyby się coś rozlało (ale nie na skórę tylko blaty, ubranie itp)

Przy sporządzaniu ługu zawsze sodę kaustyczną sypiemy do płynu)

Jeśli mydło chcemy wykonać w procesie na zimno to:

Temperatura stopionych olejów 40 stopni

Temperatura olejów też 40 stopni

W przypadku mydła na gorąco, gdzie proces zmydlania (saponifikacji) przyspieszamy temperatura nie musi być dokładnie mierzona. Wtedy po wlaniu masy do formy owijamy ręcznikiem żeby mydełko się grzało i przeszło tzw fazę żelową. Takie mydło szybciej jest gotowe do użycia, bo wlaściwie już na drugi dzień ma ph ok 8 - czyli nadaje sie do mycia, a napewno po kilku dniach ;-)

Ja jednak w obydwóch metodach trzymamy się temperatury 40 stopni, a proces grzania gotowego mydła( w procesie na gorąco) kończę w piekarniku już po wylaniu do formy. Ustawiamypiekarnik na ok 90 stopni (wtedy masa ma temperaturę ok 60 stopni) i grzeję dopuki w całej formie mydło nie zżeluje.

Wykonanie mojego mydła z powyższego przepisu:

1) Do garnka odmierzamy wszystkie tłuszcze i podgrzewamy do momentu aż się roztopią.

2) W bezpieczny sposób i w bezpiecznym miejscu wsypujemy do  najlepiej wysokiego naczyniu plastikowego odmierzonego i ostudzonego naparu  z ziół na wodzie plasmowej - powoli wsypujemy odmierzoną ilość wodorotlenku- cały czas mieszając żeby nie zbrylił się wodorotlenek na dnie.

Przy tym procesie zabezpieczenie bhp jest najistotniejsze bo reakcja jest gwałtowna i wydobywa sie wodur który jest gryzący, ale jak robiliście nanokouting chemiczny to wiecie o co chodzi :-).

Zostawiamy najlepiej ług na zewnątrz do ostygnięcia kiedy będzie miał około 40 stopni to czas żeby sprawdzić czy tłuszcze mają podobną temperaturę.

3)Przenosimy garnek z tłuszczami do zlewu i wlewamy powoli ostudzony ług.

4) Blendujemy następnie na małych obrotach aż zacznie gęstnieć(czyli do śladu mydlanego)- jak będzie mieć konsystencję budyniu masa wsypujemy sól i dodajemy miód, cały czas kontrolujemy temperaturę.

W procesie na zimno - jakby rosła temperaturo powyżej 50 stopni -  robimy kąpiel l wodną (wlewamy na dno zlewu zimną wodę), przy procesie na gorąco to nie jest tak istotne. Pod koniec ubijania dodajemy olejek pomarańczowy i wylewamy do przygotowanej formy lub wylewamy do małych silikonowych foremek.

Mydlo może być robione nawet w metalowej keksówce wyłożonej papierem do pieczenia następnie wkladamy do grzania w piekarniku ustawionym na 90 stopni do momentu aż zżeluje.

Następnie wyłączyłamy piekarnik i zostawiłamy do rana.

Na następny dzień można pokroić zgrabne kosteczki ostrym nożem - przeważnie jest jeszcze miękawe - można je wtedy dla ozdoby i dodatkowej intencji z artystycznym zacięciem odbić na nich silikonowe pieczątki ( ale to tylko dla ozdoby więc można pominąć) - takie fonobłyski dla oka.

I w metodzie na gorąco mamy gotowe mydełka. to jest ok - jak nie to trzeba poczekać parę dni żeby proces neutralizacji pH.

Można jeszcze dla pewności sprawdzić pH się wystarczająco obniżyło.

Mam to na końcu języka, czyli jak sprawdzić pH mydła.

Skąd wiadomo, że mydło jest gotowe? Pierwszy, elegancki sposób, to zaopatrzyć się w papierki lakmusowe i sprawdzić pH, które powinno mieścić się w granicach 8-9.

A domowi twórcy mydła na całym świecie najczęściej przeprowadzają „test języka”. Delikatnie liżemy mydełko czubkiem języka : jeśli szczypie, nie jest gotowe, a jeśli smakuje po prostu mydłem- wtedy można zacząć go używać. Każdy jest w stanie wyczuć różnicę.

W przypadku mydełka wytworzonego na zimno, mimo że mydełko jest ładniejsze, bardziej kremowe. Ma jednak pewien minus – z powodu niższej temperatury proces saponifikacji/ zmydlania trwa dłużej. Mydełka tworzone tą metodą muszą leżakować , czyli „odpoczywać” przez 4-6 tygodni, zanim będzie można zacząć ich używać. Ale zdecydowanie warto czekać.

Kalkulator mydlany klik

Opis kalkulatora wkrótce :-)

 

Pozdrawiamy bezwarunkowo Zespół KFSSI Polska

© 2017 Strona Studentów KFSSI PL